„Nie mam się w co ubrać”, czyli dlaczego na sesję u mnie możesz przyjść w dresie (i zabrać ze sobą córkę!) 🩳🤰👧✌️
Założę się o dobrą kawę, że pierwsza myśl po haśle „sesja kobieca albo ciążowa” to u Ciebie: „Super, ale moja szafa pęka w szwach, a ja znowu nie mam na siebie pomysłu”. A jeśli pod sercem rośnie maluch, to już w ogóle wyższa szkoła jazdy, bo ulubione rzeczy nagle przestały się dopinać.
